poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Rozdział 21

Idę pod prysznic - powiedziałam i szybko  chciałam ubrać bluzkę ale mi ją zabrał - No weź - mruknęłam
-Po co ją bd ubierać i tak idziesz do łazienki - powiedział
- Yhh... I co ja mam z tobą? - zapytałam, a on się wyszczerzył. Wzięłam, wyciągnęłam z szafy piżamkę i poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic, ubrałam się i weszłam do pokoju, gdzie na łóżku, już wykąpany leżał Harry i wpatrywał się w sufit.
- O czym myślisz ? - zapytałam kładąc się obok niego i opierając głowę na jego torsie.
- O tobie... nas - ostatnie słowo wyszeptał bardzo cicho, jednak nic nie powiedziałam
- I co wymyśliłeś?  - zapytałam
- Nic ciekawego - powiedział z uśmiechem - Oprócz tego że zdałem sobie sprawę że jesteś strasznie pociągająca - odparł z uśmiechem. 
- Mhmm... ciekawe - powiedziałam i starałam się ułożyć wygodniej na jego torsie. 
- Wygodnie ci? - zapytał gdy już byłam ułożona na jego brzuchu
- Bardzo - odparłam i oboje wybuchnęliśmy śmiechem
- Pamiętasz o jutrzejszej kolacji? - zapytał
- My mamy iść jutro na jakąś kolację? - zapytałam udając że nie pamiętam
- Ty se żartujesz? - zapytał poważnym tonem
- Nie - odparłam a na moją twarz wkradł się uśmiech
- Będzie kara - powiedział, zrzucił moją głowę na łóżko i na mnie usiał.
- Złaź grubasie - powiedziałam i zaczęłam się śmiać
- A ty z czego się śmiejesz? - zapytał
- Z grubasa - powiedziałam przez śmiech
- O nie nie daruję ci tego - powiedział i zaczął mnie łaskotać
- Harry skończ-  powiedziałam
- Przeproś - powiedział
- Przepraszam
- Powtórz po mnie" Przepraszam cię Harry"
- Przepraszam cię Harry - powtórzyłam i zaczęłam się  śmiać
- " Przepraszam Cię HArry za to że nazwałam cię Grubasem " powtórz - powiedział a ja jeszcze bardziej wybuchłam śmiechem i zaczęłam powtarzać
- Grzeczna dziewczynka - powiedział gdy skończyłam i chciał mnie pocałować ale odwróciłam głowę - Będzie foch? - zapytał, a ja pokiwałam twierdząco głową.- No ej - powiedział smutno, a ja sobie nic z tego nie zrobiłam. Zaczął mnie całować po brzuchu, wsadził rękę pod moją bluzkę a ja nic sobie z tego nie robiłam. Dopiero jak chciał mi ściągnąć spodenki zareagowałam i zepchnęłam go z siebie i usłyszałam śmiech
- Debil- skwitowałam, wstałam  z łóżka i poszłam do pokoju HArrego gdzie zamknęłam się na klucz i położyłam na łóżku. Okryłam się jego kołdrą i wąchałam jej zapach. 
- No weź, Kate ! - wołał pod drzwiami i zaczął w nie pukać. A po chwili słyszałam tylko śmiech pozostałej szóstki
- Nie gadaj że zamieniliście się pokojami - usłyszałam głos Liam'a
- Wcale nie, mieliśmy spać razem u niej, ale ktoś się FOCHNĄŁ ! - ostatnie słowo wykrzyczał
- Biedny Harry  - mruknął Louis i później słyszałam tylko tupot odchodzących stóp.
- No Kate, przepraszam... Nic więcej nie zrobię - powiedział
 - Jak nic więcej nie zrobisz to ja otworze drzwi a ty tam siedź - powiedziałam rozbawiona
- Nie o to mi chodziło  - powiedział oburzony - Nie łap mnie za słówka 
- Oj tam - mruknęłam i wtuliłam się w poduszkę.
- No Kate - mruknął i zapukał do pokoju, nie miałam już więcej serca go męczyć i otworzyłam te drzwi.   - Dziękuję - powiedział i gdy już leżeliśmy przytulił mnie do siebie i tak zasnęłam.

Podoba się???

czwartek, 15 sierpnia 2013

Rozdział 20

- I zepsułeś moje plany - oburzył się Harry, a wszyscy wybuchnęli śmiechem.
- Harry - zmroziłam go wzrokiem - Z twoich dzisiejszych planów, mówię o spaniu - podkreśliłam - nici - powiedziałam poważnie
- Ale
- Żadnego ale - ucięłam - Ja pójdę już do siebie  - powiedziałam, wstałam z miejsca i ruszyłam w stronę swojego pokoju. Położyłam się na łóżku, sięgnęłam po słuchawki i wkładając je do uszu włączyłam na max muzykę.Dzisiaj nie miałam ochoty na rap, włączyłam najzwyczajniejszą muzykę i odpłynęłam.
Obudziło mnie dopiero to jak ktoś głaskał mnie po brzuchu.
- Kimkolwiek jesteś zostaw mnie w spokoju - powiedziałam zaspanym głosem i odwróciłam się na brzuch i po chwili poczułam jak ktoś głaszcze mnie po plecach. - Czy ty do jasnej cholery nie rozumiesz słowa... - odwróciłam się tak żeby widzieć kto to i jak zobaczyłam Harrego, słowa ugrzęzły mi w gardle
- Mówiłaś coś? - zapytał słodkim głosikiem z uśmiechem na twarzy
- Nie -powiedziałam i cała moja złość odpłynęła w niepamięć.
- To dobrze - powiedział i pocałował mnie w nos. Przytuliłam się do niego i oparłam głowę o jego ramię. - Wygodnie Ci? - zapytał
- Bardzo - odpowiedziałam z uśmiechem.
- A tak? - zapytał i przewrócił mnie na plecy tak że leżał na mnie
- Nie, złaź! Ciężki jesteś - powiedziałam
- Że co ty powiedziałaś? - zapytał
- To co słyszałeś  - powiedziałam, pokazałam mu język i próbowałam go zrzucić z siebie ale na marne.
- Odwołaj to  -powiedział poważnie
- Nie
- Nie to nie - powiedział i zaczął mnie łaskotać 
- Skończ - wołałam między napadami śmiechu.
- To to odwołaj - powiedział
- Nie - powiedziałam i zwaliłam go z siebie tak że teraz ja na nim siedziałam   - I co teraz? - zapytałam
- To  - powiedział i przyciągnął mnie do siebie i pocałował. Długo to nie trwało, bo usłyszeliśmy chrząkanie. Odwróciliśmy się w tamtym kierunku i ujrzeliśmy roześmianą szóstkę.
- Dalej będziecie nam wmawiać że między wami nic nie ma? -zapytał z rozbawieniem Zayn
- Nie mówiliśmy że nic między nami nie ma, tylko że nie jesteśmy razem - powiedział Harry
- Yhh... Ale łapiecie za słówka  - powiedział zrezygnowany a ja uświadomiłam sobie że ciągle leżę na Harrym i postanowiłam z niego zejść .
- A ty gdzie? - oburzył się HArry gdy już prawie leżałam na łóżku
- Daleko - wytknęłam mu język i zeszłam z niego, ale on mnie złapał i znowu położył na sobie
- Dobra gołąbeczki my was zostawiamy - powiedział Liam i popędzał wszystkich i po chwili zostaliśmy sami.
- Puść mnie - powiedziałam
- Jak mnie pocałujesz tak jak na dole- wyszczerzył się, a ja spłonęłam rumieńcem - czy mówiłem ci już że słodko wyglądasz jak się rumienisz? - zapytał szeptem, a ja czułam że robię się coraz bardziej czerwona
- Wymyśl coś innego - powiedziałam
- Nie - powiedział
- To bd tak spać, tacy nieumyci, śmierdzący.. - zaczęłam wymieniać
- Nie będziemy, bo się wykąpiemy  - powiedział z uśmiechem
- Ale osobno - powiedziałam szybko- 
- no jak cię nie chcę puścić to raczej tam też cię samą nie puszczę - powiedział
- Harry... - mruknęłam i próbowałam zrobić słodką minkę ale on pokręcił przecząco głową
- Yhh... Dobra - mruknęłam i zaczęłam go całować. Na początku delikatnie, a później coraz bardziej namiętnie. Nie zauważyłam nawet kiedy byliśmy bez bluzek, gdy chwycił za moje spodnie się ocknęłam i odepchnęłam go od siebie - Nie możemy, nie teraz - mówiłam szybko, mój oddech był tak przyśpieszony że nie wiem iedy go opanuję 
- Spoko, poczekam - powiedział i mnie pocałował, a ja się uśmiechnęłam,bo zdałam sobie sprawę że Harry to na prawdę wspaniały chłopak.

wtorek, 13 sierpnia 2013

Rozdział 19

*** 1,5 Godziny Później ***
- Wracamy? - zapytałam
- Czemu??  - zrobił smutną minkę
- Bo mi zimno - powiedziałam smutno
- To trzeba było od razu,chodź tu to cię ogrzeję - powiedział i wyciągnął ramiona tak bym przyszła się przytulić. Oczywiście skorzystałam z okazji i wtuliłam się w niego - Ale do domu i tak pójdziemy,bo nie chcę być była chora - powiedział i ruszyliśmy do domu trzymając się za ręce. Przed domem puściłam jego rękę a on popatrzał na mnie zdezorientowany - Dlaczego ? - zapytał patrząc na nasze dłonie, które jeszcze przed chwilą były splecione
- Myślałam... - nie dane mi było dokończyć bo Harry zamknął mi usta swoimi 
- Lepiej więcej tak nie myśl - powiedział i znowu złapał mnie za rękę i weszliśmy na teren posesji. - Nie zapomnij o jutrzejszej kolacji. - szepnął mi do ucha gdy byliśmy już w domu i ściągnęliśmy nasz ciuchy.
- Jesteśmy -krzyknęłam
- Chcecie naleśniki? - zapytał Liam
- Jasne! - krzyknęłam i po chwili siedziałam już przy stole
- Ale łakomczuch - powiedział Harry który wszedł do kuchni
- Wiesz co za tego łakomczucha nie bd dzisiaj ze mną
- Przepraszam... - zamruczał i  zrobił oczka jak kotek.
- Yhh... Musisz być taki? - zapytałam
- Jaki? - zapytał
- Przystojny - szepnęłam mu do ucha 
- Dla Ciebie muszę - powiedział i pocałował mnie w policzek
- yhymm... Czy my o czymś nie wiemy? - zapytał Zayn
- O wszystkim wiecie - powiedziałam
- Tak???- zapytał Louis
- Tak - powiedziałam i zabrałam się z powrotem za jedzenie.
- Dobra dobra 
- Ja idę na górę - powiedziałam gdy zjadłam, wstałam od stołu i powędrowałam do swojego pokoju.
- Ej, Kate... Zagrasz z nami w butelkę? - zapytał Zayn
- Yhh... Dobra - powiedziałam i poszłam do salonu. Usiadłam na jednej z rozłożonych poduszek, z jednej strony miałam Harrego a z drugiej Louisa - To będę mieć wesoło - powiedziałam i patrzałam raz na jednego raz na drugiego, a dziewczyny wybuchły  śmiechem. 
- Dobra to ja zaczynam  - powiedział Zayn, który miał butelkę w ręce - Ooo... Harry... Jak miło - powiedział Zayn - Pytanie czy zadanie? - zapytał
- Hym... Zadanie - powiedział Zayn
- Yyy.. Wszystko zepsułeś, ale dobra. Pocałuj Kate, ale tak z pasją - powiedział szczerząc się.
- Musi? - zapytałam, a on potwierdził kiwnięciem głowy.Po chwili już całowałam się z Harrym, a jak się od niego oderwałam byłam cała zdyszana
- Nigdy więcej nie dodawajcie z pasją - powiedziałam i nadal ciężko dyszałam razem z Harrym a oni się śmiali. Teraz kręcił Harry i wypadło na Liama
- Liaś - powiedział słodko Harry - pobaw się łyżeczkami - powiedział
- Serio? - zapytał - Muszę - Harry potwierdził to kiwnięciem głowy. Po chwili Liam bawił się łyżeczkami a później on kręcił i wypadło na mnie
- Pytanie czy zadanie? - zapytał
- Py... Zadanie - zmieniłam szybko
- Ej, czemu wy nie chcecie pytania? - zpaytał oburzony.
- Dobra... Do końca gdy masz siedzieć u Harrego na kolanach, a on może robić co chce - powiedział a ja widziałam iskierkiw oczach HArrego
- Nie wszystko! - powiedziałam wystraszona
- Dobra, oprócz wiecie czego  -powiedział
- I zepsułeś moje plany - oburzył się Harry


I jak się podoba. Przepraszam że tylko tyle :)  

Rozdział 18-



                    
- I ja mam teraz tak po prostu wyjść? - zapytałam
- Mhm... - mruknął z głupkowatym uśmiechem
- Chyba sobie żartujesz - powiedziałam nie na żarty wystraszona.
- yhh... dobra, dzisiaj ci daruję - powiedział zrezygnowany, a ja uśmiechnęłam się zwycięsko. Po chwili samochód ruszył i byliśmy w domu.
- I jak tam w szkole ? - usłyszałam pytanie od Niall'a i śmiech
- Śmieszne  -powiedziałam wkurzona
- A tak na serio? - zapytał Liam, gdy weszłam do salonu
- Pan Harold wszystko zepsuł -powiedziałam
- Ale jak to? - zapytał Louis nie do końca rozumiejąc
- Od paparazzi chyba się na razie nie uwolnię - westchnęłam
- Harry!? - zapytał Zayn który też za bardzo nie rozumiał
- Nom.. Powiedzmy że będzie trochę małych plotek na mój temat i Kate - powiedział drapiąc się w tył głowy
- Taa.. ja widzę te " małe " plotki - powiedziałam sarkastycznie- A nagłówkami gazet będzie tylko " Harry Styles..." - nie dokończyłam
- No dokończ - powiedzieli wszyscy oprócz Harrego który się we mnie wpatrywał
- Boże... i tak się dowiedzą - powiedział zrezygnowany Harry - No bo ja... - przerwał na chwilę - Całowałem się z KAte - powiedział te słowa szeptem - Na oczach paparazzi 
- Co zrobiliście? - zapytał Liam
- Nie my, tylko ON - krzyknęłam
- Ale odwzajemniłaś - od razu Harry musiał dodać, a ja spuściłam głowę bo czułam że pojawiają się rumieńce na moich policzkach
- Kate, on mówi prawdę? - zapytała mnie Eleanor,a ja tylko pokiwałam głową
- Kto by pomyślał żę nasza maleńka Kate będzie z Harrym - odezwał się Louis którego od razu zmroziłam wzrokiem
- Nie jestem z nim - odparłam szybko
- Do czasu maleńka, do czasu - objął mnie Zayn ręką którą od razy z ciągnęłam
- A weźcie wy się wszyscy ode mnie odczepcie - krzyknęłam i pobiegłam szybko do swojego pokoju. Położyłam się na łóżku, twarzą do poduszki i poczułam jak z moich oczu zaczęły lecieć łzy.
- Co się ze mną dzieje ? - zapytałam sama siebie, a odpowiedź była bardzo prosta, ale przyznać się przed samą sobą - Chyba się zakochałam - powiedziałam cicho, ale pozostawało jeszcze jedno pytanie. Kiedy nienawiść zamieniła się w miłość? Chyba że nie było żadnej nienawiści, a ja sobie tylko to ubzdurałam.
- Kate... Możemy porozmawiać? - usłyszałam głos Louisa 
- Co chcesz? - zapytałam i podniosłam się tak że teraz siedziałam na łóżku.
- Płakałaś - szepnął, po chwili był już przy mnie i mnie przytulił - Powiesz mi? 
- Ale co? - zapytałam bo nie za bardzo wiedziałam o co mu może chodzić
- Może zacznijmy od tego... - zamyślił się na chwilę.- Czy to co Harry powiedział na dole to była prawda? - zapytał - A później powiesz mi dlaczego płakałaś
- Dobra - odparłam zrezygnowana, bo byłam pewna że nie odpuści i zaczęłam wszystko opowiadać po kolei, zatrzymałam się na pocałunku
- No to jutro pewnie bd mieć pogadankę - powiedział
- U kogo? - zapytałam
- U naszego menadżera  - powiedział, a ja chyba musiałam zrobić głupią minę bo zaczął się śmiać
-  Dobra koniec - szturchnęłam go
- Ok,ok a teraz gadaj czemu płakałaś - powiedział a ja poczułam jak do oczu zaczęły znowu mi napływać łzy
- Yh... Na prawdę musisz wiedzieć?  -zapytałam i wtedy po policzkach zaczęły płynąć mi łzy
- Ej mała nie płacz - powiedział i mnie przytulił znowu do siebie - Chodzi o Harrego? - zapytał, a ja pokiwałam twierdząco głową
- Żałujesz? - zapytał, a ja spojrzałam na niego pytająco - Żałujesz pocałunku?
- Nie - odpowiedziałam szybko
- Więc dlaczego płaczesz? - zapytał
- Bo uświadomiłam sobie że... -nie dokończyłam bo do pokoju wszedł Harry.
- Dlaczego ona płacze?- zapytał i nie minęła sekunda a znalazł się obok mnie
- Właśnie miła mi powiedzieć ale wszedłeś i przerwała - powiedział Louis 
- Nie w porządku, to może i lepiej - powiedziałam i otarłam oczy
- Dobra, to ja was zostawię - powiedział Louis i wyszedł
Gdy tylko drzwi się zamknęły spuściłam głowę w dół, bo znowu w moich oczach pojawiły się łzy
- Powiesz mi dlaczego płaczesz? - zapytał łagodnym głosem. Wziął mój podbródek i delikatnie go podniósł tak że patrzałam w jego oczy, ale szybko uciekłam wzrokiem- Popatrz na mnie - niechętnie, ale spełniłam jego prośbę
- Nie ważne - szepnęłam i znowu spuściłam wzrok w dół
- Ważne, spójrz na mnie - powiedział teraz już poważniej
- Serio nie - odpowiedziałam gdy patrzałam w jego oczy.
- To przeze mnie płaczesz? - zapytał
- Nie, przez siebie - powiedziałam
- I mam ci uwierzyć? - zapytał, a ja westchnęłam
- No poważnie - powiedziałam
- To dlaczego przez siebie płaczesz? - zapytał a ja spuściłam głowę i schowałam ją w dłoniach. Po chwili on mnie przytulił i zaczął szeptać do ucha 
- Jeśli nie chcesz nie mów, ale miło by było jeśli byś mi zaufała   - na koniec musnął ustami moje ucho 
- Boję się - powiedziałam, a właściwie wyszeptałam
- Mnie nie musisz - powiedział
- A...a...ale 
- Ci... - szepnął, odwrócił moją głowę w swoją stronę i zaczął się do mnie powoli zbliżać. Musnął delikatnie moje usta swoimi. Gdy tylko poczuł że odwzajemniłam pogłębił go. Po chwili oderwaliśmy się od siebie i wtedy zorientowałam się że siedzę u niego na kolanach. Chciałam szybko zejść, ale Harry mnie przytrzymał tym samym przytulając mnie do siebie
-Będziesz jeszcze płakać?  - zapytał
- Nie wiem, zależy o czym bd myśleć - powiedziałam 
- Myśl o mnie - szepnął a moje oczy momentalnie się zaszkliły - Czyli to przeze mnie płaczesz - powiedział smutny
- Nie - zaprzeczyłam szybko 
- Kate... Proszę - szepnął
- Ja... ja się boję - wyjąkałam
- Ej...słońc...KAte 
- Hym?
- Powiedz - powiedział i mnie przytulił. Odsunęłam się od niego na tyle by spojrzeć w jego oczy
- Chcesz? Chcesz wiedzieć, to proszę bardzo! - krzyknęłam i wstałam z jego kolan.- Zakochałam się - powiedziałam  - W tobie -ostatnie słowo szepnęłam ledwo słyszalnie, jednak usłyszał. Harry patrzał na mnie zszokowany, wcale mu się nie dziwię. Po chwili wstał podszedł do mnie, ujął mój podbródek w swoje ręce i zatopił się w moich ustach, bez zastanowienia odwzajemniłam pocałunek. Gdy pocałunek się zakończył Harry mnie przytulił, a ja wtuliłam się w jego klatę.
- Pójdziesz jutro ze mną na kolację? - zapytał, aja pokiwałam twierdząco głową
- Idziemy na dół,czy wolisz się przejść? - zapytał Harry
- Chyba wolę uniknąć pytań i się przejść  - powiedziałam i posłałam mu uśmiech
- To idę się przeprać i za 15 minut bd u ciebie - powiedział. Gdy miał już wychodzić wrócił się, dał mi całusa i dopiero wtedy wyszedł.
Szybko zaczęłam się zbierać, wyciągnęłam jakieś ciuchy z szafy i pognałam do łazienki. Gdy spojrzałam w lustro myślałam że krzyknę i ucieknę. Oczy mam podkrążone i całe czerwone, makijaż rozmazany, a włosy... każdy w inną stronę. Zaczęłam od włosów, szybko je rozczesałam, zmyłam makijaż i nałożyłam nowy, a na sam koniec się przebrałam.Gdy byłam gotowa wyszłam z łazienki i ujrzałam siedzącego u mnie na łóżku HArrego
- Pięknie wyglądasz - powiedział, podszedł do mnie i złożył krótki pocałunek na moich ustach... Krótki ale zarazem namiętny  - To co, możemy iść? - zapytał
- Możemy - powiedziałam i ruszyliśmy na dół
- My wychodzimy - powiedział Harry gdy ubieraliśmy już buty
- Razem? - zapytał Zayn
- Tak, a co?  - tym razem głos zabrałam ja
- Nic, nic miłej zabawy - powiedział gdy wyszliśmy
- To gdzie idziemy? - zapytałam
- Na lody - powiedział radośnie jak jakieś dziecko i pociągnął mnie za rękę w stronę budki z lodami
-  Jakie chcesz?  - zapytał
- Hym... Truskawkę i kiwi - powiedziałam po chwili namysłu
- Dwa razy truskawkę i kiwi - powiedział HArry i po chwili dostaliśmy nasze zamówienie. Wzięliśmy je i szliśmy dalej, HArry chwycił mnie za rękę, ale nie protestowałam bo w głębi też tego chciałam. Gdy jadłam HArry szturchnął moją rękę i mój nos i policzek był w lodzie
- Głupek!-  zawołałam i zaczęłam się śmiać
- Czekaj chwilę - powiedział i zaczął się do mnie zbliżać i zlizał lód  z mojego nosa 
- Dobra koniec - powiedziałam i odsunęłam się od niego, wyjęłam chusteczkę i zaczęłam się wycierać
- Zepsułaś zabawę - powiedział jak małe dziecko, podszedł do mnie, chwycił mnie w talii tym samym przysuwając mnie do siebie i mnie pocałował


Dobra resztę wpiszę albo po biedzie albo wieczorkiem :)

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

ważne

już miałam wpisywać następny rozdział, ale goście do mnie przyszli i zmykam,mam nadzieję że wieczorkiem znajdę trochę czasu i dodam :) / Lovciak

Rozdział 17

od razu mówię że nwm czy wyjdzie mi długi czy krótki :)

***Piątek***

Obudziło mnie pukanie do drzwi. 
- Co do cholery!? - krzyknęłam i udałam się do drzwi by je otworzyć bo pukanie nie ustępowało
- Siemka, ubieraj się do szkoły - powiedział Harry z bananem na twarzy.
- A weź się pierdol - powiedziałam i chciałam zamknąć drzwi ale mi przeszkodził nogą
- Nie siebie, ale chętnie ciebie - zaczął gadać z swoim uśmieszkiem i po chwili spoważniał - A teraz ubieraj się i zawiozę cię do szkoły - powiedział i usiadł na moim łóżku a ja stałam na środku pokoju i patrzałam się na niego jak na wariata.
- To żart tak? - zapytałam
- Nie - odpowiedział. Westchnęłam zrezygnowana, wzięłam ciuchy i udałam się do łazienki. Po 15 minutach gdy z niej wyszłam Harry nadal siedział na łóżku. - W kuchni czeka na cb śniadanko, zjedz i jedziemy - powiedział i wyszedł z pokoju
- On na serio działa mi na nerwy - powiedziałam sama do siebie
Wzięłam torbę w której miałam jakieś książki i zeszłam na dół, zabierając po drodze z kurtki papierosy i chowając je do torby.
- To mi oddaj - usłyszałam za sobą głos Zayn'a
- A wy cię uparliście na mnie ? - zapytałam - Gorzej niż matka
- Idziesz do szkoły, oddam ci to od razu jak wrócisz - powiedział
- Nie? 
- Yhh... Tak - odpowiedział i wyrwał mi fajki z ręki.
- Palant - mruknęłam i poszłam do kuchni i usiadłam przy stole gdzie siedziała już reszta oprócz dziewczyn
- A wy się umówiliście czy co? - zapytałam wkurzona
- Nie denerwuj się już tak słonko - powiedział Harry
- Czy ja z wczoraj coś nie pamiętam? - zwróciłam się do reszty
- No... Nie pamiętasz że od wczoraj chodzisz z Hazzą?  - zapytał Niall, a ja zrobiłam chyba niezłą minę bo wszyscy zaczęli się śmiać
- No ok, to co idziemy " KOCHANIE" - ostatnie słowo wysyczałam
- Nono... Harry będzie ostro? - zapytał przez śmiech Louis
- No jasne - powiedział i już po chwili siedzieliśmy w samochodzie. Jechaliśmy jakieś 15 minut i byliśmy pod szkołą
- Wysadź mnie gdzieś z boku  - powiedziałam
- Czemu? - zapytał ze zdziwieniem
- Bo nie chcę mieć już 1 dnia "  Oooo!!! Bo-że!! Jaki jest Harry... A reszta ? '' - Zaczęłam przedrzeźniać głosy fanek.
- HAhahaha, śmieszne - powiedział Sarkastycznie - Teraz to do[iero będziesz mieć wesoło - powiedział i spojrzał w lusterko, w które chwilę później spojrzałam i ujrzałam samochód z paparazzi.
- Ja nie wyjdę - powiedziałam szybko i poważnie
- Musisz - powiedział
- Nic nie muszę - powiedziałam gdy samochód się zatrzymał na środku parkingu szkoły - Nie wyjdę,  nie chcę plotek - powiedziałam
- A co jeśli zrobię to  - powiedział i zaczął zbliżać swoją twarz do mojej,a  ja siedziałam cała sparaliżowana,na chwilę oddałam pocałunek jednak po chwili wytrzeźwiałam i odepchnęłam go - Co ty sobie wyobrażasz? - wydarłam się na niego
- Teraz możesz być pewna plotek - powiedział z uśmiechem i wskazał na paparazzi robiących nam zdjęcia.
- I co zadowolony? - zapytałam
- Bardzo  - powiedział - Nie powiesz mi że ci się nie podobało.
- Nie po...podobało.. m..mi się - powiedziałam jąkając się. Właściwie, to całować to on umie i ma takie miękkie usta. STOP O czym ty myślisz. Po chwili dopiero zorientowałam się że trzymam palce na ustach a Harry patrzy na mnie z uśmiechem
- Ty zrobiłeś to specjalnie - powiedziałam oskarżycielsko
- Nie... Po prostu chciałem to zrobić - przyznał i  wzruszył ramionami.