- I zepsułeś moje plany - oburzył się Harry, a wszyscy wybuchnęli śmiechem.
- Harry - zmroziłam go wzrokiem - Z twoich dzisiejszych planów, mówię o spaniu - podkreśliłam - nici - powiedziałam poważnie
- Ale
- Żadnego ale - ucięłam - Ja pójdę już do siebie - powiedziałam, wstałam z miejsca i ruszyłam w stronę swojego pokoju. Położyłam się na łóżku, sięgnęłam po słuchawki i wkładając je do uszu włączyłam na max muzykę.Dzisiaj nie miałam ochoty na rap, włączyłam najzwyczajniejszą muzykę i odpłynęłam.
Obudziło mnie dopiero to jak ktoś głaskał mnie po brzuchu.
- Kimkolwiek jesteś zostaw mnie w spokoju - powiedziałam zaspanym głosem i odwróciłam się na brzuch i po chwili poczułam jak ktoś głaszcze mnie po plecach. - Czy ty do jasnej cholery nie rozumiesz słowa... - odwróciłam się tak żeby widzieć kto to i jak zobaczyłam Harrego, słowa ugrzęzły mi w gardle
- Mówiłaś coś? - zapytał słodkim głosikiem z uśmiechem na twarzy
- Nie -powiedziałam i cała moja złość odpłynęła w niepamięć.
- To dobrze - powiedział i pocałował mnie w nos. Przytuliłam się do niego i oparłam głowę o jego ramię. - Wygodnie Ci? - zapytał
- Bardzo - odpowiedziałam z uśmiechem.
- A tak? - zapytał i przewrócił mnie na plecy tak że leżał na mnie
- Nie, złaź! Ciężki jesteś - powiedziałam
- Że co ty powiedziałaś? - zapytał
- To co słyszałeś - powiedziałam, pokazałam mu język i próbowałam go zrzucić z siebie ale na marne.
- Odwołaj to -powiedział poważnie
- Nie
- Nie to nie - powiedział i zaczął mnie łaskotać
- Skończ - wołałam między napadami śmiechu.
- To to odwołaj - powiedział
- Nie - powiedziałam i zwaliłam go z siebie tak że teraz ja na nim siedziałam - I co teraz? - zapytałam
- To - powiedział i przyciągnął mnie do siebie i pocałował. Długo to nie trwało, bo usłyszeliśmy chrząkanie. Odwróciliśmy się w tamtym kierunku i ujrzeliśmy roześmianą szóstkę.
- Dalej będziecie nam wmawiać że między wami nic nie ma? -zapytał z rozbawieniem Zayn
- Nie mówiliśmy że nic między nami nie ma, tylko że nie jesteśmy razem - powiedział Harry
- Yhh... Ale łapiecie za słówka - powiedział zrezygnowany a ja uświadomiłam sobie że ciągle leżę na Harrym i postanowiłam z niego zejść .
- A ty gdzie? - oburzył się HArry gdy już prawie leżałam na łóżku
- Daleko - wytknęłam mu język i zeszłam z niego, ale on mnie złapał i znowu położył na sobie
- Dobra gołąbeczki my was zostawiamy - powiedział Liam i popędzał wszystkich i po chwili zostaliśmy sami.
- Puść mnie - powiedziałam
- Jak mnie pocałujesz tak jak na dole- wyszczerzył się, a ja spłonęłam rumieńcem - czy mówiłem ci już że słodko wyglądasz jak się rumienisz? - zapytał szeptem, a ja czułam że robię się coraz bardziej czerwona
- Wymyśl coś innego - powiedziałam
- Nie - powiedział
- To bd tak spać, tacy nieumyci, śmierdzący.. - zaczęłam wymieniać
- Nie będziemy, bo się wykąpiemy - powiedział z uśmiechem
- Ale osobno - powiedziałam szybko-
- no jak cię nie chcę puścić to raczej tam też cię samą nie puszczę - powiedział
- Harry... - mruknęłam i próbowałam zrobić słodką minkę ale on pokręcił przecząco głową
- Yhh... Dobra - mruknęłam i zaczęłam go całować. Na początku delikatnie, a później coraz bardziej namiętnie. Nie zauważyłam nawet kiedy byliśmy bez bluzek, gdy chwycił za moje spodnie się ocknęłam i odepchnęłam go od siebie - Nie możemy, nie teraz - mówiłam szybko, mój oddech był tak przyśpieszony że nie wiem iedy go opanuję
- Spoko, poczekam - powiedział i mnie pocałował, a ja się uśmiechnęłam,bo zdałam sobie sprawę że Harry to na prawdę wspaniały chłopak.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz