- I ja mam teraz tak po prostu wyjść? - zapytałam
- Mhm... - mruknął z głupkowatym uśmiechem
- Chyba sobie żartujesz - powiedziałam nie na żarty wystraszona.
- yhh... dobra, dzisiaj ci daruję - powiedział zrezygnowany, a ja uśmiechnęłam się zwycięsko. Po chwili samochód ruszył i byliśmy w domu.
- I jak tam w szkole ? - usłyszałam pytanie od Niall'a i śmiech
- Śmieszne -powiedziałam wkurzona
- A tak na serio? - zapytał Liam, gdy weszłam do salonu
- Pan Harold wszystko zepsuł -powiedziałam
- Ale jak to? - zapytał Louis nie do końca rozumiejąc
- Od paparazzi chyba się na razie nie uwolnię - westchnęłam
- Harry!? - zapytał Zayn który też za bardzo nie rozumiał
- Nom.. Powiedzmy że będzie trochę małych plotek na mój temat i Kate - powiedział drapiąc się w tył głowy
- Taa.. ja widzę te " małe " plotki - powiedziałam sarkastycznie- A nagłówkami gazet będzie tylko " Harry Styles..." - nie dokończyłam
- No dokończ - powiedzieli wszyscy oprócz Harrego który się we mnie wpatrywał
- Boże... i tak się dowiedzą - powiedział zrezygnowany Harry - No bo ja... - przerwał na chwilę - Całowałem się z KAte - powiedział te słowa szeptem - Na oczach paparazzi
- Co zrobiliście? - zapytał Liam
- Nie my, tylko ON - krzyknęłam
- Ale odwzajemniłaś - od razu Harry musiał dodać, a ja spuściłam głowę bo czułam że pojawiają się rumieńce na moich policzkach
- Kate, on mówi prawdę? - zapytała mnie Eleanor,a ja tylko pokiwałam głową
- Kto by pomyślał żę nasza maleńka Kate będzie z Harrym - odezwał się Louis którego od razu zmroziłam wzrokiem
- Nie jestem z nim - odparłam szybko
- Do czasu maleńka, do czasu - objął mnie Zayn ręką którą od razy z ciągnęłam
- A weźcie wy się wszyscy ode mnie odczepcie - krzyknęłam i pobiegłam szybko do swojego pokoju. Położyłam się na łóżku, twarzą do poduszki i poczułam jak z moich oczu zaczęły lecieć łzy.
- Co się ze mną dzieje ? - zapytałam sama siebie, a odpowiedź była bardzo prosta, ale przyznać się przed samą sobą - Chyba się zakochałam - powiedziałam cicho, ale pozostawało jeszcze jedno pytanie. Kiedy nienawiść zamieniła się w miłość? Chyba że nie było żadnej nienawiści, a ja sobie tylko to ubzdurałam.
- Kate... Możemy porozmawiać? - usłyszałam głos Louisa
- Co chcesz? - zapytałam i podniosłam się tak że teraz siedziałam na łóżku.
- Płakałaś - szepnął, po chwili był już przy mnie i mnie przytulił - Powiesz mi?
- Ale co? - zapytałam bo nie za bardzo wiedziałam o co mu może chodzić
- Może zacznijmy od tego... - zamyślił się na chwilę.- Czy to co Harry powiedział na dole to była prawda? - zapytał - A później powiesz mi dlaczego płakałaś
- Dobra - odparłam zrezygnowana, bo byłam pewna że nie odpuści i zaczęłam wszystko opowiadać po kolei, zatrzymałam się na pocałunku
- No to jutro pewnie bd mieć pogadankę - powiedział
- U kogo? - zapytałam
- U naszego menadżera - powiedział, a ja chyba musiałam zrobić głupią minę bo zaczął się śmiać
- Dobra koniec - szturchnęłam go
- Ok,ok a teraz gadaj czemu płakałaś - powiedział a ja poczułam jak do oczu zaczęły znowu mi napływać łzy
- Yh... Na prawdę musisz wiedzieć? -zapytałam i wtedy po policzkach zaczęły płynąć mi łzy
- Ej mała nie płacz - powiedział i mnie przytulił znowu do siebie - Chodzi o Harrego? - zapytał, a ja pokiwałam twierdząco głową
- Żałujesz? - zapytał, a ja spojrzałam na niego pytająco - Żałujesz pocałunku?
- Nie - odpowiedziałam szybko
- Więc dlaczego płaczesz? - zapytał
- Bo uświadomiłam sobie że... -nie dokończyłam bo do pokoju wszedł Harry.
- Dlaczego ona płacze?- zapytał i nie minęła sekunda a znalazł się obok mnie
- Właśnie miła mi powiedzieć ale wszedłeś i przerwała - powiedział Louis
- Nie w porządku, to może i lepiej - powiedziałam i otarłam oczy
- Dobra, to ja was zostawię - powiedział Louis i wyszedł
Gdy tylko drzwi się zamknęły spuściłam głowę w dół, bo znowu w moich oczach pojawiły się łzy
- Powiesz mi dlaczego płaczesz? - zapytał łagodnym głosem. Wziął mój podbródek i delikatnie go podniósł tak że patrzałam w jego oczy, ale szybko uciekłam wzrokiem- Popatrz na mnie - niechętnie, ale spełniłam jego prośbę
- Nie ważne - szepnęłam i znowu spuściłam wzrok w dół
- Ważne, spójrz na mnie - powiedział teraz już poważniej
- Serio nie - odpowiedziałam gdy patrzałam w jego oczy.
- To przeze mnie płaczesz? - zapytał
- Nie, przez siebie - powiedziałam
- I mam ci uwierzyć? - zapytał, a ja westchnęłam
- No poważnie - powiedziałam
- To dlaczego przez siebie płaczesz? - zapytał a ja spuściłam głowę i schowałam ją w dłoniach. Po chwili on mnie przytulił i zaczął szeptać do ucha
- Jeśli nie chcesz nie mów, ale miło by było jeśli byś mi zaufała - na koniec musnął ustami moje ucho
- Boję się - powiedziałam, a właściwie wyszeptałam
- Mnie nie musisz - powiedział
- A...a...ale
- Ci... - szepnął, odwrócił moją głowę w swoją stronę i zaczął się do mnie powoli zbliżać. Musnął delikatnie moje usta swoimi. Gdy tylko poczuł że odwzajemniłam pogłębił go. Po chwili oderwaliśmy się od siebie i wtedy zorientowałam się że siedzę u niego na kolanach. Chciałam szybko zejść, ale Harry mnie przytrzymał tym samym przytulając mnie do siebie
-Będziesz jeszcze płakać? - zapytał
- Nie wiem, zależy o czym bd myśleć - powiedziałam
- Myśl o mnie - szepnął a moje oczy momentalnie się zaszkliły - Czyli to przeze mnie płaczesz - powiedział smutny
- Nie - zaprzeczyłam szybko
- Kate... Proszę - szepnął
- Ja... ja się boję - wyjąkałam
- Ej...słońc...KAte
- Hym?
- Powiedz - powiedział i mnie przytulił. Odsunęłam się od niego na tyle by spojrzeć w jego oczy
- Chcesz? Chcesz wiedzieć, to proszę bardzo! - krzyknęłam i wstałam z jego kolan.- Zakochałam się - powiedziałam - W tobie -ostatnie słowo szepnęłam ledwo słyszalnie, jednak usłyszał. Harry patrzał na mnie zszokowany, wcale mu się nie dziwię. Po chwili wstał podszedł do mnie, ujął mój podbródek w swoje ręce i zatopił się w moich ustach, bez zastanowienia odwzajemniłam pocałunek. Gdy pocałunek się zakończył Harry mnie przytulił, a ja wtuliłam się w jego klatę.
- Pójdziesz jutro ze mną na kolację? - zapytał, aja pokiwałam twierdząco głową
- Idziemy na dół,czy wolisz się przejść? - zapytał Harry
- Chyba wolę uniknąć pytań i się przejść - powiedziałam i posłałam mu uśmiech
- To idę się przeprać i za 15 minut bd u ciebie - powiedział. Gdy miał już wychodzić wrócił się, dał mi całusa i dopiero wtedy wyszedł.
Szybko zaczęłam się zbierać, wyciągnęłam jakieś ciuchy z szafy i pognałam do łazienki. Gdy spojrzałam w lustro myślałam że krzyknę i ucieknę. Oczy mam podkrążone i całe czerwone, makijaż rozmazany, a włosy... każdy w inną stronę. Zaczęłam od włosów, szybko je rozczesałam, zmyłam makijaż i nałożyłam nowy, a na sam koniec się przebrałam.Gdy byłam gotowa wyszłam z łazienki i ujrzałam siedzącego u mnie na łóżku HArrego
- Pięknie wyglądasz - powiedział, podszedł do mnie i złożył krótki pocałunek na moich ustach... Krótki ale zarazem namiętny - To co, możemy iść? - zapytał
- Możemy - powiedziałam i ruszyliśmy na dół
- My wychodzimy - powiedział Harry gdy ubieraliśmy już buty
- Razem? - zapytał Zayn
- Tak, a co? - tym razem głos zabrałam ja
- Nic, nic miłej zabawy - powiedział gdy wyszliśmy
- To gdzie idziemy? - zapytałam
- Na lody - powiedział radośnie jak jakieś dziecko i pociągnął mnie za rękę w stronę budki z lodami
- Jakie chcesz? - zapytał
- Hym... Truskawkę i kiwi - powiedziałam po chwili namysłu
- Dwa razy truskawkę i kiwi - powiedział HArry i po chwili dostaliśmy nasze zamówienie. Wzięliśmy je i szliśmy dalej, HArry chwycił mnie za rękę, ale nie protestowałam bo w głębi też tego chciałam. Gdy jadłam HArry szturchnął moją rękę i mój nos i policzek był w lodzie
- Głupek!- zawołałam i zaczęłam się śmiać
- Czekaj chwilę - powiedział i zaczął się do mnie zbliżać i zlizał lód z mojego nosa
- Dobra koniec - powiedziałam i odsunęłam się od niego, wyjęłam chusteczkę i zaczęłam się wycierać
- Zepsułaś zabawę - powiedział jak małe dziecko, podszedł do mnie, chwycił mnie w talii tym samym przysuwając mnie do siebie i mnie pocałował
Dobra resztę wpiszę albo po biedzie albo wieczorkiem :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz