od razu mówię że nwm czy wyjdzie mi długi czy krótki :)
***Piątek***
Obudziło mnie pukanie do drzwi.
- Co do cholery!? - krzyknęłam i udałam się do drzwi by je otworzyć bo pukanie nie ustępowało
- Siemka, ubieraj się do szkoły - powiedział Harry z bananem na twarzy.
- A weź się pierdol - powiedziałam i chciałam zamknąć drzwi ale mi przeszkodził nogą
- Nie siebie, ale chętnie ciebie - zaczął gadać z swoim uśmieszkiem i po chwili spoważniał - A teraz ubieraj się i zawiozę cię do szkoły - powiedział i usiadł na moim łóżku a ja stałam na środku pokoju i patrzałam się na niego jak na wariata.
- To żart tak? - zapytałam
- Nie - odpowiedział. Westchnęłam zrezygnowana, wzięłam ciuchy i udałam się do łazienki. Po 15 minutach gdy z niej wyszłam Harry nadal siedział na łóżku. - W kuchni czeka na cb śniadanko, zjedz i jedziemy - powiedział i wyszedł z pokoju
- On na serio działa mi na nerwy - powiedziałam sama do siebie
Wzięłam torbę w której miałam jakieś książki i zeszłam na dół, zabierając po drodze z kurtki papierosy i chowając je do torby.
- To mi oddaj - usłyszałam za sobą głos Zayn'a
- A wy cię uparliście na mnie ? - zapytałam - Gorzej niż matka
- Idziesz do szkoły, oddam ci to od razu jak wrócisz - powiedział
- Nie?
- Yhh... Tak - odpowiedział i wyrwał mi fajki z ręki.
- Palant - mruknęłam i poszłam do kuchni i usiadłam przy stole gdzie siedziała już reszta oprócz dziewczyn
- A wy się umówiliście czy co? - zapytałam wkurzona
- Nie denerwuj się już tak słonko - powiedział Harry
- Czy ja z wczoraj coś nie pamiętam? - zwróciłam się do reszty
- No... Nie pamiętasz że od wczoraj chodzisz z Hazzą? - zapytał Niall, a ja zrobiłam chyba niezłą minę bo wszyscy zaczęli się śmiać
- No ok, to co idziemy " KOCHANIE" - ostatnie słowo wysyczałam
- Nono... Harry będzie ostro? - zapytał przez śmiech Louis
- No jasne - powiedział i już po chwili siedzieliśmy w samochodzie. Jechaliśmy jakieś 15 minut i byliśmy pod szkołą
- Wysadź mnie gdzieś z boku - powiedziałam
- Czemu? - zapytał ze zdziwieniem
- Bo nie chcę mieć już 1 dnia " Oooo!!! Bo-że!! Jaki jest Harry... A reszta ? '' - Zaczęłam przedrzeźniać głosy fanek.
- HAhahaha, śmieszne - powiedział Sarkastycznie - Teraz to do[iero będziesz mieć wesoło - powiedział i spojrzał w lusterko, w które chwilę później spojrzałam i ujrzałam samochód z paparazzi.
- Ja nie wyjdę - powiedziałam szybko i poważnie
- Musisz - powiedział
- Nic nie muszę - powiedziałam gdy samochód się zatrzymał na środku parkingu szkoły - Nie wyjdę, nie chcę plotek - powiedziałam
- A co jeśli zrobię to - powiedział i zaczął zbliżać swoją twarz do mojej,a ja siedziałam cała sparaliżowana,na chwilę oddałam pocałunek jednak po chwili wytrzeźwiałam i odepchnęłam go - Co ty sobie wyobrażasz? - wydarłam się na niego
- Teraz możesz być pewna plotek - powiedział z uśmiechem i wskazał na paparazzi robiących nam zdjęcia.
- I co zadowolony? - zapytałam
- Bardzo - powiedział - Nie powiesz mi że ci się nie podobało.
- Nie po...podobało.. m..mi się - powiedziałam jąkając się. Właściwie, to całować to on umie i ma takie miękkie usta. STOP O czym ty myślisz. Po chwili dopiero zorientowałam się że trzymam palce na ustach a Harry patrzy na mnie z uśmiechem
- Ty zrobiłeś to specjalnie - powiedziałam oskarżycielsko
- Nie... Po prostu chciałem to zrobić - przyznał i wzruszył ramionami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz