-Była mowa w jednym łóżku a nie obok - powiedział Harry i zaczął ruszać śmiesznie brwiami
- To tylko spanie, na nic więcej nie licz - powiedziałam
- Dobra - zrobił smutną minę
- Ej ludzie, co na obiad - odezwał się Niallerek
- Hymm... Co powiecie na.... naleśniki? - zapytał HAzza
- Dobra, może być - powiedział
- No to idę robić - powiedział i poszedł do kuchni
- Nareszcie poszedł - odetchnęłam
- Słyszałem - zawołał Harry
- I dobrze - mruknęłam - co robimy? - zapytałam
-Zagrajmy w coś - powiedział Zayn i zaczął ruszać śmiesznie brwiami
- Ok - przytaknęli - Dawaj propozycję - powiedział Liam
- Kontynuacja butelki - powiedział
- Noo... właściwie to nie skończyliśmy. To gramy! - krzyknął niall- To zaczynam.
Zaczął kręcić i o niee... Wypadło na mnie
-Nieee.....!!! - krzyknęłam - Ale nic z Harrym
- Jak nie jak tak - powiedział zadowolony
- Co teraz? - zapytałam zrezygnowana?
- Idź go pocałuj w policzek
- Ok - powiedziałam, wstałam z podłogi i podreptałam do Loczka, akurat jak wchodziłam stał tylem do mnie. Podeszłam do niego cicho i chciałam mu dać całusa w policzek. On odwrócił głowę
- Co... - nic nie powiedział bo go pocałowałam. Szybko jednak oderwałam się od niego
- Miało być w policzek! - oburzyłam się
- Chciałem zapytać się ciebie co chcesz - powiedział na swoją obronę
- Dobra, niech ci będzie - powiedziałam zła - Ale jak coś to był policzek.
- To daj jeszcze raz i będzie policzek - powiedział i na jego twarzy zagościł cwaniacki uśmieszek.
- Było w usta więc spadaj - pokazałam mu język i wyszłam z kuchni
- I jak całuje - Louis zaczął śmiesznie poruszać brwiami.
- Ni jak - powiedziałam i się skrzywiłam na te słowa.Właściwie to nie całowałam się z nim za długo, ale miał takie słodie ustaa... STOP! Kate, nie możesz się w nim zakochać
- Kate! Obudź się - Liam wymachiwał mi ręką przed twarzą.
- Tak, tak co mówiliście? - zapytałam
- Bożee.. chyba musiało być nieźle - skomentowała Eleanor
- Niee... - zaprzeczyła, ale chyba nieźle mi to wyszło bo na mojej twarzy pojawił się rumieniec i spuściłam głowę na dół
- Harry! Coś ty zrobił z Kate!? - zawołała Perrie
- Ja nic - zawołał, a wszyscy zaczęli się śmiać
- Pamiętaj że jutro musisz iść do szkoły - poinformował mnie Liam
- Tak, tak - odpowiedziałam obojętnie
- Ja ją odwiozę, bo i tak muszę załatwić coś na mieście - zawołał Harry
- Psujesz wszystko! - zawołałam
- Taki urok - zaczął się śmiać
- A wal się
- Siebie nie, ale ciebie chętnie! - odkrzyknął
- No chyba nie - powiedziałam a wszyscy zaczęli się śmiać - Dobra, koniec tego. Jest już obiad!?
- Tak!!! Chodźcie, wszyscy pozbierali się z podłogi i udali się grzecznie do kuchni.
Na którą jutro masz? - zapytał Harry -
- Na 8 - odpowiedziałam
- Ok, to o 7/45 jedziemy - powiedział i zabrał się za jedzenie jak też i reszta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz