O 12.45 wylądowałam w Londynie. Wyszłam z samolotu i gdy tylko moja siostra mnie zauważyła podbiegła do mnie i rzuciła mi się w ramiona.
- Hej - powiedziałam już weselszym tonem niż miałam przez cały lot w stosunku do ludzi.
- Bożee.. jak ja za tobą tęskniłam - powiedziała i poczułam jak coś kapnęło mi na koszulkę.
- Ja też - powiedziałam
- Gdzie masz bagaże? - zapytałam
- Już po nie idę - poszłam po bagaże i z powrotem ruszyłam w stronę mojej siostry
- Idziemy ? -zapytałam
- Jasne - powiedziałam i ruszyłyśmy w stronę parkingu.
- Daleko mieszkasz? - zapytałam
- 10 minut samochodem - powiedziała i uśmiechnęła się
Weszłam do samochodu, usiadłam obok kierowcy
- To opowiadaj - powiedziała, gdy ruszyła
- Co mam opowiadać ? - zapytałam, oczywiście dobrze wiedziałam o co jej chodzi ale chciałam jakoś przeciągnąć
- No za co matka wysłała cie aż do Londynu - powiedziała
- Yhhh... Wiesz gdzie jest ta brama za szkołą? - zapytałam a ona przytaknęła - No to tak... Byłam tam z Danielem, Marcinem i Anką...
- Dobra chyba się domyślam - powiedziała, moja siostra dobrze wiedziała że paliłam, a nawet że czasami piłam ... - Przyłapała cię??
- Yhyy... a najlepsze jest to że nie wiem co ona tam robiła
- No to wtopa powiedziała i wjechała na podwórko przed wielkim domem.
- T..ty tu mieszkasz? - zaczęłam się jąkać
- Nie do końca, ale ty tak, z tąd będziesz mieć bliżej do szkoły - wytłumaczyła
- A z kim niby ja mam mieszkać? - zapytałam
- Z moim chłopakiem, jego kolegami i 2 dziewczynami - powiedziała..
- Aha, spoko - powiedziałam
- Kupisz mi fajki ? - zrobiłam smutne oczy
- Ok, ale jak coś piśniesz matce, to nie żejesz - powiedziała i wysiadła z samochodu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz